kraina-deszczowcow blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 5.2009

czasami, z jakichś powodów albo zgoła bez powodów nasi Przyjaciele stają się jakby mniej na wyciągnięcie ręki. Odchodzą, dzieli nas przestrzeń, czas, praca, czasami nic nie dzieli ale i tak jest za daleko.
Ale na szczęście jest czasami tak, że jeden telefon i już wiesz: oni są bo byli, tacy sami, tak samo bliscy…
I wtedy potok łez ulgi i wtedy radość i wtedy świat jakby jaśnieje.
Przekonałam się dzisiaj o tym kolejny w życiu raz.
I jest mi dzisiaj dobrze.

Lodu nie skończę. No nie daję rady. Nuuuuda… byłam dzielna i doczytałam do połowy, ale już nie mogę.

Czekam na przesyłkę z Polski z nowym Krajewskim z Breslau. czekam na gwoździach (szpilki to za mało)…

I tak o. do przodu.

Posłuchałam rady i oto proszę.
http://poezja-deszczowej.blog.pl/

będę zobowiązana za komentarze.

solennie obiecuje pracować.

Podobno zwariować ze mną można. Nic tylko czytam wieczorami (Szwaję przeważnie ostatnio) albo śpię albo właśnie spać idę. Do du.. taka żona. A ja się relaksuję.
Lód czytam też, uparłam się, że przeczytam choć przyznam, że trochę mnie nuży…
Teraz czekam na Moniki Szwai Dom na klifie oraz upragnionego Krajewskiego Głowę Minotaura. I tu się znowu zakończy moja domowa egzystencja bo wsiąknę w literaturę na blachę i na mór i na umór się nią upiję.

No bo tak. Maćko ząbkuje nadal, budzi się w nocy ze trzy razy, po czym o szóstej POBUDKA!!!! I chodzę jak cień do wieczora choć na wysokich obrotach. To ja wieczorem chcę RELAXU!!!!

Ktoś wie czy jest już nowa Chmielewska?….

To jest nałóg.

Wiem….

Acha i jeszcze jedno. Powiedzcie mi Drodzy Czytelnicy co sądzicie o pomyśle podstrony z moją twórczością?? Tak ja też piszę: wiersze głównie i krótkie formy literackie. Nawet po debiucie jestem.. Nie wiem czy to nie byłby nadmierny ekshibicjonizm ale może?…
Zaineresowani?…

No bo tak: mąż-wąż ma wolne dwa dni. Oraz dziecko mi szaleje. A to tarzaja się w trawie w poszukiwaniu stokrotek do wyrwania z korzeniami, a to całują z przygodnymi końmi w Hazelheadzie, a to z piesami typu basset (z nagła – w ramach fascynacji nowymi zwierzami) się przytulają. Zdjęcia w galerii będą jutro.
Potem dzieć nie chce spać za nic (nawet za dodatkową porcją mleka) i tak o. Walczę z rozpustą i robię za złego glinę.

A teraz będzie bardzo brzydko. dzieci nie słuchają!
W krzyżówce mam -Matka do mnie nasuwa przez skypa- jak nazywa się laska Dionizosa?
Penis… (rezolutnie odparłam)
Nie! na cztery litery!!!
Ch…
a nie, ja pomyslałam fiut….

A teraz prosze kogoś enteligentnego o podpowiedź coby matke naprostować.

P.S. Megunia dzięki za kopnięcie w tyłek. Wiesz o co. :-*


  • RSS