kraina-deszczowcow blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 1.2011

Łańcuszki

3 komentarzy

żeby nie było, że się wyłamuje :-) ma być sześć rzeczy których o mnie nie wiecie, o co pyta Łakoma (sześć końskim targiem – papuguję bez poczucia winy).
Akcja kreativ blogger. Nie umiem wstawiać obrazków, jak ktoś umie to niech podpowie :-)

1. Siweję! To z nadmiaru stresów i genetycznie podobno. Moja mama jest tylko 18 lat starsza ode mła a juz ma piękną platynę. No cóz, w blondach mi do twarzy, choć chłop nie lubi.
2. Jestem strasznie sentymentalna i bardzo przywiązuję sie do ludzi i miejsc. Potrafię latami myśleć o ludziach któży gdzieś tam pozostali oraz obsesyjnie ”wracać” do ulubionych miejsc. Mam pamięc fotograficzną.
3. Mam też słuch absolutny oraz wybiórczy. Muzykę kocham i rozumiem, umiem śpiewać nawet i słyszę każdy fałsz. Pozostaje natomiast czasem głucha na to co mój mąż do mnie w tle szeleści co go rozjusza i oskarża mnie o ignorancję. Słusznie. Czasami i anioł by go zignorował. Tyle może.
4. Za chiny ludowe nie jarzę matematyki. Umiem podstawowe dzialnia arytmetyczne. Pierwiastki przedstawiają sobą obraz piekła. Do tej pory mam koszmary, że następną lekcja jest matma. Paranoja. Jestem w sumie też technikiem budowlanym…
5. Nie chcę więcej dzieci. Rodzić. Mogę adoptować. Moje szkockie kolesianki dają mi piękny przykład. Bo w ogóle to darzę takie osoby dużą estymą za to co robią.
6. Jak mam stresy to czytam – uciekając w ten sposób przed rzeczywistością. A od dawna chciałam sobie zrobić spis rzeczy przeczytanych z krótkim opisem o czym było i co ja na to. Tytaniczna praca. W sam raz na zramolałą starość.

Nominacje?…
Oszzz…
Nominujcie sie sami, wyróżniam wszystkich bloggerów, którzy jeszcze tu zaglądają (przy okazji dowiem się ilu?)

najpierw posłuchajcie:

Eweline znam od lat i mam kilka czarodziejskich wspomnień związanych z jej anielskim głosem i dzwoneczkową osobowością… Albo na odwrót, niewykluczone.
Czasami sobi też spiewam pod nosem jej piosenki.
Są to wszystko najpiekniejsze i najcieplejsze wspomnienia z Krainy łagodności iii cichej wsi podkrakowskiej Bóg-wie-gdzie i Lulajże Jezuniu z jedna gitarą na dziesięć głosików i jeden melodyjny szept.
Ewelinko Siskam mocno.

Poradniki

1 komentarz

Postanowiłam iść na kawiszcze z mężonem do Waterstonsów. Tak właśnie do księgarni na kawę. Costę mają na piętrze i posiedzieć i poczytać można. Zwykle chodzę sobie tamże pooglądać nowe i strasznie drogie książki o fotografii, albumy i takie tam.
Usiedlismy sobie elegancko na skórzanej sofie, Maćko brykał wkoło nas (i nikt nawet NIE SPOJRZAŁ że mam take bezstresowe dziecko). Ale nie w tym clou. Otóż poprzednia okupantka sofy i stolika zapewne z lenistwa zapomniała odnieść na połkę swoich czytadeł.
Nie zwróciłabym nawet na te książki uwagi gdyby nie rozbawiony wzrok pana ze stolka obok. No tak. Komedia sytuacyjna.
My sobie tutaj kawkujemy w przerwach co dziesięć sekund ratując Maćka od: upadku, zalania sie soczkiem, wlezienia na regał i jeszcze Bóg-wie-czego a tu na moim stole leżą:
a. Biblia kieszonkowa świeżej matki
b. poradnik z serii jak wychować szczęśliwe bachorzę
c id też w tym guście.

Zaksztusiłam sie tą kawa oczywiście.

Zastanowiłam się czy może powinnam jak dobrze wychowana mamuśka dobrze wychowanego dwulatka wsadzic dziecięcie do wózka i zakneblować, ale nie, nikt nie zwrócil uwagi. Wszyscy czytali, plotkowali albo gapili się na Maćka z rozrzewnieniem.
Ot co.


  • RSS