No tak. Dziecko nas dzisiaj oświeciło, że otóż ma ”dziewczynę”. Dziewczyna ma lat 3 z haczykiem i jest córeczką mojej fumfeli. Oraz ma na imię Alicia i Maciek ją kocha.
Taaak. Wcześnie zaczyna, przy czym moje dzieciatko to jest naprawdę fajny facecik i bardzo o swoją girlfriend dba. A to jej wepchnie do buzi czekoladkę, a to przytuli, a to przyprowadzi za rąsię do mamy kiedy płacze (Alicia nie mama) i w ogóle jest czystej wody gentelmenem. Normalnie serce roście. Z dumy.