Siedzimy sobie otoz wczoraj w pokoju i rozmawiamy. Tamcio koniecznie chce nowy samochod bo nasze Mondeo jest na ostatnich kolach. Ja oczywiscie twierdze, ze sie rozchoruje jak natychmiast nie polozymy nowego dywanu. Wyprowadze sie, poplacze oraz po raz kolejny dostane depresyjki  takiej malej. Norma. Szantaz.
Nie zadzialal. Tamcio ma dar przekonywania obiecujac gruchy na wierzbie. Nie gruszki wlasnie. Gruchy!
No i dalam za wygrana. Ja wole w nocy spac niz sie klocic.

a teraz mala zgadywanka. Co moj uszczesliwiony malzon zrobil z samego rana???
no??

a.
Poszedl wybrac dywan.

Kocha mnie jeszcze nie ?
:-)